Moje fascynacje

Archiwum: grudzień 2007

Zdrowie

Przeziębienie na cełego!

Dziś wybrałem sie już do lekarza - jak na mnie to zbyt długo trwa to wypluwanie płuc. Trzeba było się osłuchać czy nie ma zmian na skrzelach albo płucach - na szczęście wszystko w porządku. Muszę więc jeszcze powalczyć z katarem (czyli walka z wiatrakami) i kaszlem. Dopiero potem powrót do treningów i startów. W tym roku już raczej nie pobiegam. SKŚ2 też będzie musiał mnie ominąć - wielka szkod... czytaj dalej

zelek_haribo.jpg
Zdrowie

Żelatyna

No tak, to wszytko zaczyna się składać w jedną, logiczną całość. Jakiś czas temu żona zaprzestała robienia galaretek (chyba się znudziło - bo ile można :) ) i ostatnio zaliczam kontuzję z kolanem. Niby nic groźnego - tylko jakiś tydzień poza treningami, ale to oznacza, że brak galaretek w menu nie wyszedł mi na dobre..."Wylądowałem" w Poniatowej. Zabrałem cały potrzebny sprzęt do biegania. Ale ... czytaj dalej

Rozbieganie

Dziś pierwszy poważny trening po kontuzji sprzed tygodnia. Przebiegłem niecałe 4,5km. Nie było jakoś lekko, ale powodów może być kilka, m.in.:- czuję się przeziębieniowo, więc organizm może być słabszy,- po tym tygodniu czuję się jak wyżęta ścierka, jestem zmęczony pracą i to nieźle! Kolana w zasadzie nie odczuwałem - raz tylko przez kilkanaście metrów, ale mógł być to wynik mojego "wsłuchiwani... czytaj dalej

Bieganie

Bieg na 800m z choinką na Schwarzenegera

Tak, dziś można powiedzieć miałem pierwszy trening po kontuzji. Chyba trochę za wcześnie, choć na razie jeszcze trudno to ocenić. Przebiegłem 800m i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie choinka niesiona na „commando”. Szkoda, że czasu sobie nie zmierzyłem, bo nadmiar energii, który mi się nagromadził przez ostatnie dni, dał się łatwo wykorzystać i nadal pozostał w nadmiarze :) Ale dzi... czytaj dalej

schody.jpg
Bieganie

Jupiii!

Nie ma to jak uczucie wolności - a tak właśnie się poczułem, gdy wbiegłem na 4-te piętro do biura. Dopiero przy drugim zauważyłem, że wbiegam a noga, jakby nigdy nie miała kontuzji! Ostatnie dwa piętra wbiegłem więc jeszcze szybszym tempem. Byłem w szoku bo w ogóle się nie zasapałem - nawet odrobinę. Jak dla mnie to szok! Pobiegać już niestety dziś nie pójdę: praca do późnej godziny. Ale schody... czytaj dalej

Zdrowie

Przerażająca przerwa

Nigdy nie sądziłem, że tak strasznie będę znosił przerwę w treningach. Jest nieco łatwiej to znosić, gdy uświadomiłem sobie, że mogłem sie jednak przetrenować. Kolano już w zasadzie nie boli, choć czasami je lekko odczuwam, gdy za szybko skaczę po schodach, staw skokowy już ok, i lekko odczuwam jeszcze podpicie stopy.  Wszystko tak powierzchownie odczuwane, że coraz trudniej mi siedzieć w domu ... czytaj dalej

Zdrowie

Waga

Dziś z rana myślałem, że dotknął mnie cud - chodziłem i bólu prawie nie było. Dopiero wyjście do sklepu i pierwsze schodki przekonały mnie, że nie tym razem - na cud nie zasłużyłem.  Wyciągnąłem więc przed południem rodzinę na spacer na ok. 2,2km, tak aby rozchodzić nogę, ale nie za mocno, aby sobie większej krzywdy nie zrobić. Potem znowu zimne kompresy. Jest już lepiej, ale muszę jakoś przyzw... czytaj dalej

20071215097.jpg
Bieganie

Praska Dyszka

Praska DyszkaNiezwykła impreza pod wieloma względami. Po pierwsze wielka pompa, w której lubuje się Nike. Doskonała atmosfera, pomimo tego, że nagrody były rozdawana na powietrzu i nieco przydługo. Drugi plus, to to, że mogłem znowu pobiec z Bogusiem i Jackiem. Rzadko to nam się zdarza, więc sympatycznie jest  mieć możliwość wspólnie rozgrzewką przygotować się do startu i potem, niechby przez c... czytaj dalej

Bieganie

Kolano

Cholera! Takiego bólu jeszcze nie zaznałem. Wygląda więc na to, że mam przymusową przerwę w treningach! Zaliczyłem dziś kontuzję. Ledwo się ruszam po domu, przykładam zimne okłady i jestem zły, sam nie wiem na co...Chyba dziś nie mam weny do blog'a... czytaj dalej

Bieganie

S1

Trening udało się wykonać. Jakoś długo sie zbierałem do niego, ale ostatecznie wyruszyłem na trasę. I S1 nie był tu motywatorem, chociaż myślałem, że będzie. Miałem dwa dni przerwy i musiałem rozruszać "stare kości", aby nie zaliczyć żadnej kontuzji na jutrzejszym biegu. Dzięki temu wiem jakie partie najbardziej rozmasować i rozćwiczyć. Biegło sie bardzo ciężko. Nie wiem, czy to kwestia już mro... czytaj dalej