Moje fascynacje

Wpisy z kategorii: Zdrowie

Zdrowie

Leczenie przeziębienia witaminą C

Coraz częściej trafiam na porady z cyklu jak poradzić sobie szybko z przeziębieniem. Pytając nawet znajomych słyszę całe tabuny porad pochodzących chyba od prababć lub jeszcze dalej. Wśród tych porad odnajduję przepisy z wódką, z czosnkiem, miodem lub innymi specyfikami. Znalazł się tam także przepis dotyczący leczenia witaminą C. I na tym przepisie chciałbym się skupić z kilku powodów – pierws... czytaj dalej

komentarze: 17
Zdrowie

Defibrylator

Temat znowu z wspominanej przeze mnie książki w poprzednich postach:  jak to jest z przywracaniem życia, gdy na monitorze widzimy już linię ciągłą? Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałem – brałem raczej za pewnik to co widuję w telewizornii. A tu okazuje się, że kwestia wcale nie jest tak optymistyczna. Autor zaczyna od definicji oraz teorii pracy serca. Ja chciałbym jednak skupić się j... czytaj dalej

komentarze: 1
Zdrowie

Błądzące kule

Kolejny ciekawy temat z książki pana Karla Kruszelnickiego:Co dzieje się z wystrzelonymi kulami w ramach wiwatowania (najczęściej strzelane do góry)? Problem zastanawiał mnie już kiedyś ale widząc podobne akcje na filmach doszedłem do wniosku, że po wytraceniu prędkości jako spadające nie stanowią już problemu. Okazuje się, że myliłem się. Wiwatowe strzelanie związane jest najczęściej z prędk... czytaj dalej

komentarze: 6
Zdrowie

Antybiotyki plus alkohol?

Dorwałem (czytaj: kupiłem) ostatnio ciekawą pozycję w postaci książki, spotykanej tak licznie na naszych półkach jeszcze w XX wieku. Książka popełniona przez Karla Kruszelnickiego zatytułowana „Wiedza z sieci na cenzurowanym”. Książka intryguje, inspiruje i zaciekawia a co ważniejsze pozwala wreszcie niezbicie nabrać dystansu do Internetu i informacji tam umieszczanych – zwłaszcza tym, którzy t... czytaj dalej

Zdrowie

mini-kontuzja

Niedziela jeszcze cieplejsza. Tym razem udało mi się lepiej popływać: 1000m (i tylko 25m kraulem). Poczułem w końcu sympatyczne fizyczne zmęczenie. Słoneczko mnie troszkę przygrzało, więc i zdążyłem się nieco opalić. Po południu poszliśmy cała rodziną na rower wodny – na jeziorku były fontanny, więc atrakcja przednia w taki upał :). Niestety przy wygłupianiu się (a boso pedałowałem) noga ześliz... czytaj dalej

komentarze: 1
Zdrowie

Chleb czy raczej chlep?

To, że karmi się nas coraz częściej czymś, co tylko leży na półkach, gdzie do tej pory była żywność, to już coraz więcej osób zaczyna rozumieć. Ostatnio żona przyniosła do domu chleb, PRAWIE farmerski. Jego skład (jak i nazwa) budzą wiele zastrzeżeń. O smaku już nawet nie wspominam, bo to potworne nieporozumienie: czytaj dalej

komentarze: 12
Zdrowie

Ech...

  Obiecałem, że będę pisać, więc piszę.... Obiecałem, że będę zdrowy - jednak to nadal ponad moją wolą... Brak zdrowia, więc i brakuje werwy i fascynacji do pisania... Czy więc mimo wszystko pisać?... ... Jutro wybierałem się już na trening biegacki a w planach nawet kilka kilometrów rowerkiem - dzisiaj. Wieczorem pewnie psioczyłbym na rower,  że znowu gardło załatwione... Ech, jednak sz... czytaj dalej

komentarze: 3
Zdrowie

Powrót do żywych, choć jeszcze nie zdrowych...

Tak długiej przerwy na moim blogu chyba jeszcze nie było. Ale ja (niestety) się nie dziwię. Taka przerwa oznacza tylko kłopoty. W tym przypadku długie i uciążliwe problemy zdrowotne, które gdy połączą się z wielkim nakładem pracy w firmie, to mamy efekt katastrofalny! Spróbujmy to jednak usystematyzować i podsumować - co się działo przez ten ostatni czas...We wtorek odjęło mi zdrowie już na dob... czytaj dalej

komentarze: 2
Zdrowie

Gdzieżeś ty zdrowie moje!?

Przeżyłem dzisiejszy dzień... chyba, bo jeszcze na dworze widno. Zarejestrowałem się do lekarza - dodzwoniłem się jako jeden z pierwszych i mogła mnie pani zapisać dopiero na juro! Co za nędza, ta nasza służba zdrowia?! Początkowo myślałem, że do jutra to już będę zdrów jak ryba i lekarza tylko pójdę poznać, bo jeszcze tu nie byłem (przed ponad 9 lat!), ale stan się raczej pogarsza: straciłem n... czytaj dalej

komentarze: 4
Zdrowie

Czkawka - czyli horror w dwóch aktach!

Już dawno tak koszmarnego weekend'u nie miałem. Głównie z powodu dziwnej przypadłości zdrowotnej, która pozbawiła mnie nawet chęci do treningów, nie wspominając o innych rzeczach. Dodatkowo zwaliło nam się na głowę wiele odwiedzin - niemalże odwiedziny za odwiedzinami, do późnych godzin wieczornych. Odwiedziny potrafią zmęczyć same w sobie, ale ta moja przypadłości... to się nie zdarza każdemu:... czytaj dalej

komentarze: 3