Moje fascynacje

Wpisy z kategorii: Bieganie

endomondo.JPG
Bieganie

Pracowity wrzesień

W końcu otrzymałem podsumowanie mojej aktywności sportowej za wrzesień. Oczywiście z Endomondo. Nie ma to jak amerykański sposób motywowania… czytaj dalej

Bieganie

Poważny demotywator biegania...

Wczoraj miałem przyjemność rozmawiać z redaktorem na temat biegania. Przy rozmowie była także obecna pani, która była odpowiedzialna za poprawne przeprowadzenie konkursu. Już wymianie kilku zdań okazało się, że oprócz mnie oni też biegają! Redaktor świeżo przebiegł dyszkę w ostatnim RunWarsaw a pani ma już wielokrotne dychy na koncie a nawet dwunastki. Oboje więc zaliczają się do prawdziwych am... czytaj dalej

komentarze: 4
robsik_bieganie_mara_F7_thumb.jpg
Bieganie

34. Maraton Warszawski - moja wygrana...

I oto jedno z moich wieloletnich marzeń się spełniło: zostałem Maratończykiem!   Chciałbym wiele opowiedzieć, zwłaszcza z emocji, które mi towarzyszyły podczas ostatniego etapu, jakim był udział w 34. Maratonie Warszawskim. Dziś, dzień po biegu, już wiem, że nie uda mi się oddać całości euforii jaka temu towarzyszyła i nadal towarzyszy. Spróbuję jednak przekazać tyle ile będę w stanie…   Po... czytaj dalej

komentarze: 13
Bieganie

Fotki z sesji zdjęciowej

Tak, można już oglądać fotki z sesji fotograficznej HALLS - oto album:   https://picasaweb.google.com/115221050539044548200/SesjaHallsWrzesien2012 czytaj dalej

komentarze: 2
Bieganie

Dla kibiców

Niecałe 2 tygodnie zostały do maratonu. Jeszcze nigdy tak bardzo nie zbliżyłem się do mojego marzenia. Teraz jednak czas na skupienie, koncentrację i planowanie. Aby kompletnie nie być skupionym na sobie, to występuję z prośbą do Was:   Poszukuję tzw. supportera, który mógłby pokonać ze mną ten maraton na rowerze. Osoba taka byłaby w pobliżu zapewniając mi odpowiednie nawadnianie przy pomocy ... czytaj dalej

komentarze: 2
Bieganie

Maraton tuż, tuż...

Znowu dłuuuuga przerwa. Tak więc czas na sprawozdanie z moich zmagań treningowych na drodze do maratonu. A mam już „zaliczone” dwa miesiące porządnego treningu z trenerem Staszewskim. Zostało właściwie 3 tygodnie i chyba zaczynam się stresować. Aby wypełnić czas znowu uciekam do książek ;). Wczoraj wieczorem dla przykładu przeczytałem lekturę syna „Bracia Lwie Serce” – od deski do deski :). Cał... czytaj dalej