Moje fascynacje

Archiwum: wrzesień 2009

Bieganie

Poranne słoneczne bieganie

Nie ma to jak intensywne dni, które nie są związane z pracą :))) Taki był wczorajszy dzień i końcówka piątku. W zasadzie w piątek nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło - jedynie tyle, że udało mi się znowu wyjechać w nocy rowerkiem na przejażdżkę treningową. Pojechałem sprawdzić, czy w Legionowie są kasztany - rok temu przywiozłem  stamtąd chyba z 5 kilo kasztanów i nadal wydawało mi się, że nie... czytaj dalej

Zaległości fotograficzne

Nie ma to jak nadrabiać zaległości :))) Postanowiłem tym razem jednak nadrobić zaległości fotograficzne. Może nie tak, że wyskoczę teraz w plener i będę fotografował jak wariat - w tej kwestii w zasadzie nigdy nie próżnuję :))). Otóż chciałbym pokazać już gotowe albumy, które w międzyczasie przygotowałem, a których jeszcze nie prezentowałem. Wszystkie są już dziełem sławetnego iPhone'a (Nokia ... czytaj dalej

Bieganie

Pierwsze kilometry po przerwie

Tak, tak - teraz czas na nadrabianie zaległości, których dokonałem na moim blogu. Inna sprawa, że jest kolejny powód aby dokonać kolejnego wpisu. Otóż po baaaardzo długim i męczącym dniu, udało mi się jeszcze wieczorem (dość późnym jak zwykle) zapodać sobie trochę ćwiczeń, które mają najpierw rozciągnąć a potem lekko wzmocnić pasmo piszczelowo-biodrowe (lub odwrotnie: biodrowo-piszczelowe ;) ).... czytaj dalej

komentarze: 1
Rower

Powrót marnotrawnego...

Długo mnie tu nie było, prawda? Wstyd się przyznać i tłumaczenie zasadniczo nie wchodzi w rachubę. Z drugiej jednak strony kilka słów wyjaśnienia należy wszystkim moim czytelnikom. Otóż można to określić jednym zdaniem: kompletny spadek formy psychicznej z powodu kolejnej kontuzji. Szczęśliwie pojawiło się nowe źródło inspiracji i energii i powoli wstaję na nogi. A co się działo do tej pory? Zn... czytaj dalej