Moje fascynacje

Archiwum: lipiec 2008

200807301104.jpg
Bieganie

Niezwykły trening

To był bardzo niezwykły trening. Sam bym go nie wymyślił – tak by się chciało powiedzieć. Ale biegałem sam, więc w zasadzie to ja musiałem go wymyśleć. Miałem kilka dni przerwy z powodu odparzeń, jakie zafundowałem sobie w sobotę na rowerze. Przez to też odpuściłem Nocny Bieg Powstania Warszawskiego. Nawet nie pisałem o tym, bo ciężko jakoś było mi się z tym pogodzić. Poszedłem wprawdzie pokibi... czytaj dalej

Rower

Sobotnia masakra!

To był total hard-core! Wycieczka dała popalić chyba każdemu. Nie da sie jednak ukryć, że wycieczka sprawiła też dużo radości i satysfakcji! Ale może od początku... Ekipa zebrała się dokładnie jak tydzień temu: Boguś, Gosiaczek i ja :). Czyli silna ekipa pod wezwaniem! Czas startu ustaliśmy na 6:00 rano – nieco wcześniej niż ostatnio, ale to dlatego że trasa z szacowania wychodziła na ok. 65-67... czytaj dalej

Zdrowie

Czy aby na pewno nasza krew komuś potrzebna?...

Dziś Boguś doniósł mi o kolejnym epizodzie w historii naszego polskiego krwiodawstwa. Opadło mi wszystko – nawet te wszystkie duchowe uniesienia związane ze szczytnym celem krwiodawstwa! Nie mam siły nawet na słowa krytyki, komentarza czy czegokolwiek innego – słowem DRAMAT!   Nie mogę przejść do porządku dziennego nie pisząc o tym na blogu – niech wiedzą też inni. Pozwolę sobie na cytat, bo na... czytaj dalej

20080720991.jpg
Bieganie

Poranne ładowanie akumulatorów

Ech, nie ma to jak poranne bieganie. Tego nie da się opisać, ani wytłumaczyć – to trzeba samemu przeżyć. Wychodzi się pobiegać bez śniadania – to pierwsze co kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. A jednak!   Ludzi o tej porze, jak na lekarstwo. Mimo to spotkałem jednego biegającego. Gdy go zobaczyłem to aż żal mi się go zrobiło! Nie wyglądało jakby biegł. On raczej powłóczył nogami, ciągnąc je za so... czytaj dalej

200807231006.jpg

Jadąc w stronę słońca!

Dziś udało się, choć nie było lekko ze znalezieniem czasu, zrobić trening na rowerku. Wyszło 1h20min – to dużo więcej niż zakładałem. To jest duży powód do zadowolenia :). Po tym pół godziny strechingu i powrót do pracy… co za dzień!  Jadąc dziś na rowerku złowiłem dziś taką fotkę (nadal aparat w telefonie! okazało się, że manipulowanie balansem bieli daje czasami zadziwiające rezultaty!):   ... czytaj dalej

20080720992.jpg
Bieganie

Nadchodzą wieczorne ciemności...

Koniec leniuchowania! Czas wrócić do treningów – tak też i zrobiłem. Zdziwiłem się jednak, bo chętnych do biegania nie brakowało :)))! Na początku umówiłem się z Gosiaczkiem, a pół godziny później zadzwonił Boguś, że może warto przebiec się w okolice bunkrów :))). No cóż – wybór dla mnie był bardzo prosty – wybrałem towarzystwo kobiece :D.  Po takich zastoju ranek zacząłem od półgodzinnych ćwic... czytaj dalej

Bieganie

Luźniejszy weekend?

No i tydzień wyszedł dość wypoczynkowy: zaledwie 21km wybieganych. A to dlatego, że w weekend zrobiłem ponad 700km autem. Odwiedziłem ładny kawałek rodziny, mogłem zobaczyć się z tymi, których już nawet kilka lat nie widziałem. Dni miałem tak wypełnione, że nie było mowy już o bieganiu, choć sprzęt miałem ze sobą. Postanowiłem więc kontynuować plany treningowe tak jak by nic się nie stało. Dziś... czytaj dalej

20080718964.jpg
Rower

Pierwszy tysiączek rowerowania

Tym musiałem się pochwalić. Na liczniku bardzo ładnie to wygląda i nie ukrywam, że jestem z tego dumny. Podsumowanie pierwszych 1000km na rowerze:- Przejechanych 1000 km- Ponad 70 godzin jazdy (na rowerze odpowiednio więcej, ale tego już nie umiem policzyć ;) )- Prędkość maksymalna ponad 48 km/h (to chyba dość dużo jak na taki rower ATB)- Jeden kapeć- Raz wykrzywiona prowadnica przerzutek (zach... czytaj dalej

20080717951.jpg
Bieganie

Bieg po bunkry!

No i zmasakrował mnie Boguś! Nie sądziłem, że z niego tak narwany biegacz. Dzięki temu coraz bardziej się utrzymuję w przekonaniu, że jestem spacerowicz a nie biegacz :)Zdecydowałem się pojechać do Bogusia na trening. Przynęt było kilka: mecze eliminacyjne, problem z siecią (trzeba było spróbować to naprawić), nie do końca działający komputer, no i te bunkry :) – trening miał polegać na dobiegn... czytaj dalej

interwaly_lipiec.jpg
Bieganie

Interwały 5x500m

Interwały – bardzo interesująca część treningu. Kiedyś na samą myśl o szybszym bieganiu chodziły mi ciarki po plecach. A dziś? Też mi chodzą ciarki po plecach, ale oczekując na taki trening – z radości, że pobiegam szybciej! Nie sądziłem, że to tak wciąga. Ponieważ nie chciało mi się przestawiać wczoraj (a w zasadzie zapomniałem) zegarka na AutoLap’y 400m, to zrobiłem wczoraj interwały 5 x 500m... czytaj dalej