Moje fascynacje

Archiwum: maj 2009

Bieganie

Aktywnie od rana...

I znowu dni uciekły jak te żółwie w dowcipie o dozorcy z zoo :))) Co gorsza: oznacza to również, że od wtorku w zasadzie nie wiele się działa jeśli chodzi o moje sporty - no nie licząc kilkunastu minut na rolkach, kiedy musiałem szybko pojechać do sklepu po mięso do rosołu. W czwartek dziewczyny się wyłamały - ja jednak miałem silne postanowienie pobiegania. Gdy się więc obrobiłem ze swoją robo... czytaj dalej

komentarze: 2
Rower

Aktywnie (w końcu!)

Tak, aktywności mi ostatnio nie brakuje - choć z drugiej strony właśnie tego potrzebuję (chociażby aby powrócić do swojej wagi z początku roku). Tak więc wczoraj rowerem zrobiłem sobie wycieczkę z Kędzierówki (tam mam mechanika samochodowego) do Karczewa (do kolegi, skąd odebrał mnie inny kolega). Trasy nie znałem, więc wielokrotnie improwizowałem - przynajmniej do Góry Kalwarii, bo stamtąd pro... czytaj dalej

komentarze: 2
Bieganie

Wracamy do treningów...

Tak jak pewnie łatwo było się domyśleć, dziś biegałem :))) Już przy rozciąganiu odczułem tę długą przerwę. Czułem się jakby mnie ktoś zalał w jakiejś parafinie - wszystko ciągnęło jak diabli! Dziś oczywiście miałem ok. 17:00 jeszcze małą rozgrzewkę: rolki 25 minut, ale to nie wiele dało. Czułem się jakbym nie biegał już co najmniej z rok. Bieg z dziewczynami, a dziś z nimi biegłem, ma to do si... czytaj dalej

komentarze: 6
Rower

Pola golfowe, popijawa, radość żony i moje zdrowie :)

Dziwnie się ostatnio układają te moje dni. W czwartek miałem wyjazd w Polskę, więc o bieganiu mogłem zapomnieć. Trochę było mi szkoda, ale i tak znowu miałem nawrót bólu gardła. W piątek z gardłem było jeszcze gorzej. W sobotę jednak wziąłem się w garść i zabrałem swoje dzieci na długą przejażdżkę rowerową. W końcu jak mnie gardło boli, to co za różnica czy boli kiedy siedzę w domu, czy boli, k... czytaj dalej

komentarze: 4
Rower

Weekend majowy...

Uff! Jakoś ten czas ucieka między palcami i nie wiadomo nawet kiedy kolejne dni znikają jak kamienie w wodzie. Szczęśliwie jednak jest o czym pisać i jest o czym opowiadać: z jednej strony znowu dużo radości a z drugiej po staremu ;) Ale od początku.   Zacznijmy od weekendu majowego. Synowi tydzień przed weekendem majowym obiecałem rowerowanie. Brak czasu plus brak zdrowia to się z reguły ró... czytaj dalej

komentarze: 3