Moje fascynacje

Archiwum: październik 2008

Bieganie

Pionierzy grupowego biegania :)

A już myślałem, że z dzisiejszego treningu będą nici - spraw się tyle nagromadziło, że taka ewentualność była wielce prawdopodobna. Co więcej: Grześ i Ewa byli już przygotowani (przynajmniej wstępnie) na bieganie, więc znając złośliwość rzeczy martwych i tych mniej martwych, to niemal pewne było, że tak będzie (zgodnie z prawem Moor'a). Szczęśliwie obrobiłem się całkiem sympatycznie i udało si... czytaj dalej

Rower

Nagroda w konkursie Pascala część dalsza…

A tak! Bo ta sprawa wymaga jeszcze słowa komentarza - no może dwóch słów.   Po pierwsze: Nagrodę odbieram. Wyłącznie po to aby ją upłynnić - za kwotę ok. 140-150 PLN, może jednak ktoś zechce skorzystać. Może w ten sposób komuś sprawię jakąś frajdę?   Po drugie: Zastanawiałem się jak pozostali uczestnicy konkursu zareagują na udziwniony tryb pojmowania weekendu przez wydawnictwo Pascal. Post... czytaj dalej

200810261703.jpg
Bieganie

Ostatnie podrygi jesieni?

Ech, czuję jednak niedosyt tego tygodnia. Jeden trening uciekł, choć z drugiej strony wiem, że być może mnie to uchroniło przed jakimiś głupimi kontuzjami. Tak więc dziś wstałem zaraz po 6:00 i ruszyłem do roboty: śniadanie, rozgrzewka i na wycieczkę biegową. Plan opiewał na 16km, ale chciałem lekko podbić ten dystans - wydawał mi się jakiś taki krótki :))) O 8:00 czekał już na mnie Robert na ... czytaj dalej

Bieganie

A jednak utracony trening!

Jednak jeden trening w tym tygodniu już wypadnie. Na siłę nie zamierzam go już nadrabiać, bo zdecydowanie nie jest to rozsądne. Zrobiłem więc trening  z soboty,  jako, że jutro wyruszam do Poniatowej i nie wiadomo jak się potoczy ten dzień. Ja zaś będę miał dodatkowy dzień odpoczynku przed dłuższym wybieganiem. Teoretycznie w niedziele mam do zrobienia 16km, ale myślę, że przedłużę sobie to ta... czytaj dalej

Rower

Niedobry Pascal! A feee!

No i czar prysnął. Nie to, że z dnia na dzień, ale jednak stało się. Szczęśliwie nie chodzi tu o bieganie, formę czy zdrowie. Chodzi o konkurs organizowany przez Pascal, w którym dzielnie brałem udział, a w którym równie dzielnie mi pomagaliście, za co jeszcze raz dziękuję. Po ogłoszeniu laureatów czekałem masakrycznie długo na kontakt ze strony Pascal'a  - tłumaczyli się, że nie mieli do mnie... czytaj dalej

komentarze: 4
200810211695.jpg
Bieganie

Spóźniony trening...

Roboty przybywa, czasu nie - efektem tego jest opuszczony trening dnia wczorajszego. Dziś go nadrabiałem, choć wiem, że raczej nie powinno się nadrabiać w ten sposób treningów. Z drugiej strony jednak jutro mam gości ze Stanów, więc znowu prawdopodobieństwo pobiegania będzie małe. Jako, że wróciłem stosunkowo wcześnie (czyli o 20:30 - to wielki sukces jak na ten tydzień!) to długo nie zastanaw... czytaj dalej

Bieganie

Wycieczka prawie rowerowa :)

Ależ wyprawa rowerowa! (hihihi) Oczywiście tylko dla Krzyśka, bo ja byłem pieszo. Drugą część biegu niestety  biegłem „na czuja", więc nie udało zrobić się 18km - zamiast tego zrobiłem 19.2 (już po przeliczeniu nowego współczynnika). Najfajniejsze jest to, że całą trasę przebiegłem bez żadnego bólu a do tego w super towarzystwie. Jednak nie ma to jak wsparcie techniczne w postaci kolegi na rowe... czytaj dalej

Bieganie

Nadchodzi osiemnastka!

Miał być wyjazd, wyjazdu nie ma. Teoretycznie więc powinienem się ruszyć na bieg w Warce, ale ostatecznie wyszła robota u klienta w sobotę (praktycznie cała sobota spędzona u klienta). Ponieważ małżonka przygotowuje się do testów na poniedziałek, to musiałem zmienić nawet swoje plany treningowe. Stąd Warka odpada, a treningi weekendowe przerzuciłem na poranki.   Dziś więc przed 7:00 wstałem, ... czytaj dalej

200810151692.jpg
Bieganie

Still keep moving...

Ostatnie dni rozpędzony jestem nie tylko na treningach - robota gna w firmie też w zawrotnym tempie. Wczoraj byłem we Wrocławiu. Z goła wyglądało to jakbyśmy dla relaksu tam pojechali, ale okazuje się, że spotkanie to może procentować nowymi kontraktami! Wstałem o 3:00. Nie przeszkodziło mi to jednak poprzedniego dnia wykonać swoje zadanie: 6km+7x20s. Zadanie wykonane.   Dziś kolejny trening ... czytaj dalej

komentarze: 3
Bieganie

Do mostu Grota!

Ha! Przeżyłem - to była moja pierwsza myśl, gdy dobiegłem w końcu pod swój blok. Ciężko raczej nie było, ale gdzieś w mojej głowie czuję, że miałem blokadę, która utrudniała mi pokonanie takiego dystansu. Być może gdyby nie plan to jeszcze jakiś czas nie pobiegł bym takiego dystansu. Miało być 16km i tyle wyszło.   Plan wykonania tego dystansu był banalny: biegnę do McDonalda i stamtąd jeszcz... czytaj dalej